AKTUALNOŚCI

Owoce kontra „internetowi eksperci”. Runda pierwsza.

Przez Karol Gołębiewski | W Artykuły, Łódź | 16 Maj, 2016

Stoimy u progu rewolucji, a może ta już się zaczęła. Oto każdego dnia natknąć się możemy na doniesienia o korzystnym wpływie tłuszczów na ludzki organizm. Mało tego, w najlepszym świetle przedstawiane są lipidy nasycone, pochodzenia zwierzęcego! Ich cudowne działanie dostrzegać mają przede wszystkim ci, którzy pragną wytopić trochę własnego sadełka. Pozycja zbilansowanej diety (za taką uchodzi śródziemnomorski model odżywiania) oraz tej, która zaleca spożycie złożonych węglowodanów i niewielkiej podaży tłuszczu wciąż jest dość mocna, w końcu przez całe lata zalecenia medyczne były jasne- „ogranicz spożycie cholesterolu!”. Kto w tym sporze ma racje- jeszcze nie wiadomo. Zarówno jedna, jak i druga strona ma po swojej stronie mocne argumenty. Jedno stało się faktem- wiele produktów będących wcześniej synonimami zdrowia, dziś nie może cieszyć się tak dobrą opinią. Wśród nich znajdują się owoce. Źródłem zła miałaby być zawarta w nich fruktoza. Nie trzeba się wcale starać, żeby natknąć się na opinię internetowego eksperta, który w owocach widzi nie naturalną słodycz i sposób na długowieczność, a generator podwyższonego poziomu cukru, dużych wyrzutów insuliny i otyłości.
Na całe szczęście w sieci można znaleźć nie tylko teorie samozwańczych specjalistów, ale i wyniki badań naukowych. Okazuje się jednak, że i te można interpretować błędnie…

Od początku. Dr Stephen Smith, którego wpis był inspiracją do powstania tego artykułu, wysnuł bardzo ciekawą teorię. Początków szkalowania cukru owocowego upatruje on w… blenderach! Za sprawą tego prostego urządzenia jesteśmy w stanie przygotować prawdziwą bombę witaminową. I to w kilka sekund! Koktajle, smoothie czy szejki na stałe zagościły w jadłospisie osób dbających o zdrowie. Stały się doskonałą alternatywą dla przetworzonych przekąsek, a czasem zastępują całe posiłki. Są idealne dla osób nie przepadających za owocami, warzywami(np. dzieci), albo z niewielkim apetytem(osoby starsze), które wymagają dużej podaży makroskładników, witamin i minerałów.

1897120_owoce-jabłko-owoców-pomarańczowy-śniadanie-soku

Czy to faktycznie sprawca całego sporu? „Jestem niewinny!”- zdaje się krzyczeć przerażony blender

 

Co w takim razie wzbudziło niepokój dr Smitha? Wiele osób edukację w zakresie dietetyki kończy na popularnych sloganach. I tak hasło owoce są zdrowe może łatwo doprowadzić do bezrefleksyjnego „napakowania” blendera mnóstwem produktów bogatych w mikroelementy, przeciwutleniacze, ale niestety często kalorycznych. Jeśli zmiksujesz jabłko, banana i kilka truskawek w mig dostarczysz sobie ok 180 kcal. Takie koktajle często powstają na bazie mleka, a to (w zależności od procentowości) ma od 35-55 kcal w 100 ml. Dodatkowo osoby trenujące chętnie dosypują do swojego płynnego posiłku kilka miarek odżywki białkowej, co może oznaczać dodatkowe 250 kcal. Oczywiście taki zastrzyk kalorii wcale nie jest zły- o ile mieści się w granicach naszego dziennego zapotrzebowania. Wielu amatorów zdrowego stylu życia nie pamięta o tym jednak i między standardowymi posiłkami wypija nawet kilka takich szejków dziennie. Zdaniem dr Smitha to z tego powodu ludzie winią fruktozę za niepowodzenia w odchudzaniu, czy nawet tycie.

Co na to nauka?
Internetowi „eksperci” starając się brzmieć profesjonalnie, często odwołują się do fizjologii i gospodarki endokrynnej człowieka. Czy fruktoza naprawdę podnosi poziom insuliny? Oczywiście, jest w końcu prostym węglowodanem. Jednak wzrost stężenia hormonu jest naprawdę niewielki. Dowodów w tej sprawie dostarcza nam badanie Horowitza, które miało wykazać, czy spożycie cukrów przed wysiłkiem zmniejszy lipolizę i spalanie tłuszczu w trakcie ćwiczeń. W eksperymencie brały udział trzy grupy mężczyzn: część badanych otrzymała przed wysiłkiem roztwór glukozy (w dawce 800 mg/kg masy ciała), część roztwór fruktozy w takiej samej ilości, a ostatnia grupa pozostała na czczo. Następnie oznaczono poziom insuliny w osoczu. Jak widzisz na wykresie, jej stężenie u ochotników napojonych płynnym cukrem owocowym tylko nieznacznie przekracza poziom tych, którzy ćwiczyli z pustym żołądkiem.

 

Fructose-1

Uczestnicy pojeni roztworem fruktozy odpowiedzieli najmniejszym wzrostem insuliny w surowicy.

 

W trakcie kolejnego doświadczenia badanym podano 50 gramów roztworu. Wykazano, że glukoza podnosi poziom insuliny aż 10 razy bardziej od fruktozy, a sacharoza (obecna w cukierniczce w każdym polskim domu) 7 razy.

 

Fructose-2

Mimo, iż wyniki tych badań zdają się być oczywiste, warto zauważyć, że w badaniu użyto roztworów, nie zawierających nic poza cukrem i wodą. W owocach znaleźć można też błonnik, który (jeśli wierzyć doniesieniom naukowców) obniża stężenie insuliny w osoczu krwi. Gdyby tego było mało, w badaniu uczestnicy otrzymywali ok. 60 i 50 gramów fruktozy. Zdaniem dr Smitha, żeby dostarczyć taką ilość ze stałego pożywienia, należałoby zjeść ok. 10 bananów lub 5 jabłek, ewentualnie ok. 250 gramów truskawek. Zdaje się więc, że wyrzut insuliny po zjedzeniu owocu jest jedną z ostatnich spraw, jaką powinniśmy się przejmować.

Podsumowując, nikt z nas nie powinien obawiać się fruktozy. Wzrost poziom cukru i insuliny we krwi po jej spożyciu jest niewysoki, na pewno nie przyczyni się do rozwoju oporności, czy otyłości. Jeśli zauważyłeś, że ostatnio przybrałeś na masie i łączysz to z owocami, prawdopodobnie jesz ich zwyczajnie zbyt wiele i przekraczasz swoje zapotrzebowanie kaloryczne.

Jeśli zupełnie wykluczysz owoce ze swojego jadłospisu stracisz nie tylko świetne źródło witamin i minerałów, ale również przeciwzapalnych i przeciwnowotworowych antyoksydantów.
W swoim wpisie doktor Smith skomentował również badania, których wyniki stawiają fruktozę w niekorzystnym świetle. Wykazał nieścisłości w ich przeprowadzaniu i łatwo obalił wykazywaną przez nie szkodliwość owoców. Temat jest jednak bardzo ciekawy i o wiele bardziej skomplikowany, niż można było kiedykolwiek przypuszczać. Na pewno będziemy trzymać rękę na pulsie i podzielimy się z Tobą najnowszymi doniesieniami.

 

 

BIBLIOGRAFIA:

Horowitz JF, Mora-Rodriguez R, Byerley LO, Coyle EF. Lipolytic suppression following carbohydrate ingestion limits fat oxidation during exercise. American Journal of Physiology – Endocrinology and Metabolism. 1997; 273no. 4, E768-E775

Jameel F, Phang M, Wood LG, Garg ML. Acute effects of feeding fructose, glucose and sucrose on blood lipid levels and systemic inflammation. Lipids Health Dis. 2014; 13(1): 195.

Ullrich IH, Albrink MJ. The effect of dietary fiber and other factors on insulin response: role in obesity. J Environ Pathol Toxicol Oncol. 1985 Jul;5(6):137-55.

Sievenpiper JL1, de Souza RJ, Mirrahimi A, Yu ME, Carleton AJ, Beyene J, Chiavaroli L, Di Buono M, Jenkins AL, Leiter LA, Wolever TM, Kendall CW, Jenkins DJ. Effect of fructose on body weight in controlled feeding trials: a systematic review and meta-analysis. Ann Intern Med. 2012 Feb 21;156(4):291-304.

personal-trainers.pl © 2013. Wszystkie prawa zastrzeżone
Projekty UE       xhost.cc